Jak osiągać swoje cele?

with Brak komentarzy

Pytanie, które nurtuje każdą z nas. Jak osiągać swoje cele? Oczywiście jednej prostej odpowiedzi nie ma. Ale może warto podpatrywać, jakie schematy mają wypracowane Ci, którzy osiągają swoje cele w spektakularny sposób.

Ostatnio bardzo mocno zainteresowałam się realizacją celów, ale w aspekcie stanu umysłu. Okazuje się bowiem, że właśnie to jest kluczem do osiągnięcia zamierzonych rezultatów.

Umysł to przestrzeń mistyczna. Nie do końca zbadana. Jedno co wiadomo na pewno to, że ma wielką moc. To w jaki sposób go zaprogramujemy, będzie skutkowało w rezultaty jakie osiągniesz.

 

Małe ćwiczenie.

(ale UWAGA może nie być przyjemne)

Pomyśl sobie o jednym zdarzeniu w Twoim życiu, które nie było dla Ciebie przyjemnym doświadczeniem. Pomyśl o nim przez chwilę. Poczuj je ponownie i zobacz co się będzie dalej działo…

Już wiesz? Zaczynasz bezwiednie wchodzić z myślami z jednej negatywnej myśli w następną. Koło zaczyna się toczyć. Każda jedna myśl, powoduje, że napływa kolejna jeszcze bardziej niesprzyjająca. Tak właśnie działa nasz umysł. Jak to odwrócić? W bardzo prosty sposób – myśl pozytywnie. Nawet wówczas, gdy przyjdzie do Ciebie myśl negatywna, zamieniaj ją w pozytyw.

Oczywiście to nie jest łatwe. Ale można się tego nauczyć i wyćwiczyć w tym swój umysł. Próbuj, próbuj i jeszcze raz próbuj, a wyćwiczysz umysł w przywoływaniu pozytywnych myśli.

 

A pozytywne myśli, to lepsze samopoczucie.

Co z kolei powoduje, że chce się nam żyć i działań. Czyli zaczynami realizować to co sobie założyłyśmy. No i w końcu dochodzimy do kwestii realizowania naszych celów.Pozytywne myśli trzeba pielęgnować i celebrować.

Pamiętać również, że umysł nie odróżnia fikcji od rzeczywistość (dziękuję Gosiu, że kiedyś mi o tym powiedziałaś). To o czym pomyślisz uznaje ze prawdę. Dlatego tak istotna jest wizualizacji.

Nie trzeba jej poświęcać dużo czasu. Wystarczy 2-3 razy dziennie po 2 minuty wizualizować swoje cele i marzenia, aby nasz umysł uznaj je za prawdę. Zobaczysz niesamowite rzeczy będą się dziać.

Pomocny będzie w tym „słoik marzeń”. Wypisujesz cele i marzenia i wkładasz do specjalnego słoiczka. Następnie wyciągasz po jednej karteczce i wizualizujesz swoje marzenie przez 2  minuty. Czyli wyobrażasz sobie, jak marzenie się spełnia, jak wówczas wyglądasz, co czujesz, jakie zapachy unoszą się dookoła. Kto jest razem z Tobą i jak świat się zmienił.

Wypróbuj koniecznie, jeżeli jeszcze nie miałaś okazji. To cudowna przygoda, gdy umysł zaczyna otrzymywać od Ciebie informację, które uznaje za prawdziwe, a które są realizacją Twoich celów. Stają się powoli rzeczywistością o której marzyłaś.

Jeżeli nie znasz jeszcze SEKRETU to nadrób zaległości.

Medytacja jako skuteczne narzędzie poznania samej siebie.

with 4 komentarze

Poznanie samej siebie to podstawa budowania autentycznej, silnej marki. Ale czy wiesz jak to zrobić? Jakich narzędzi użyć? Jest ich naprawdę wiele. Ja proponuję zacząć od tej najważniejszej jaką jest medytacja.

Dlaczego uważam, że medytacja da Ci możliwość poznania samej siebie? Bo sama spróbowałam i dowiedziałam się niesamowitych rzeczy o sobie dzięki wyciszaniu myśli.

Robiąc milion rzeczy, nasz mózg bombardowany jest niezliczoną ilością informacji. Ciągle coś robimy i gdzieś biegniemy. Nasz mózg pracuje na najwyższych obrotach. Nie dajemy sobie chwili na wytchnienie, na zagłębienie się w swoje wnętrze. Na całkowite oczyszczenie głowy z myśli.

A wystarczy usiąść i zacząć oddychać. Oczywiście to wcale nie jest takie proste. Medytacja to trudna sztuka i czasami będzie wymagać od Ciebie wielu prób, zanim uda się okiełznać własne myśli.

Istnieje wiele metod medytowania. zaprezentuję trzy, a Ty wybierzesz tą, która będzie Ci najbardziej odpowiadać.

Metoda I

Ćwiczenie z oddychania i wyciszania wg. Huberta K. Rampersad

Siadasz wygodnie. Upewniasz się, że nic Ci nie będzie przeszkadzać. Ręce układasz na kolanach, dłonie kierujesz ku górze i zamykasz oczy. Oddychasz głęboko przez nos, zachowując następujący rytm: zrób głęboki wdech, licząc do czterech, wstrzymaj oddech licząc do czterech, wypuść powoli powietrze licząc do sześciu, a następnie nie rób nic, licząc do dwóch. Skoncentruj swoją uwagę na zachowaniu rytmu wdechów i wydechów. Skup uwagę na oddychaniu i poczuj jak energia przepływa przez Twoje ciało. Z każdym oddechem będziesz coraz bardziej zrelaksowana. Powtarzaj ten schemat przez 10-15 minut. Po zakończeniu ćwiczenia pozostań w pozycji siedzącej. Rozluźnij się i oddychaj normalnie przez nos. Skup się teraz na swoich myślach. Nie wyganiaj ich. Pozwól aby przepływały. Pozwól, aby pojawiały się odpowiedzi dotyczące Twojej marki. Otwórz się na obrazy pojawiające się w głowie. Wsłuchaj sią w odpowiedzi swojego wewnętrznego głosu. PO 10-15 minutach otwórz oczy i zapisz odpowiedzi, które udzielił Ci Twój wewnętrzny głos.

Metoda II

To metoda opisana przez Michała Pasterskiego . Poznał ją w świątyni Wat Pa Saeng Tham znajdującej się w północnej części wyspy Koh Phangan w Tajlandii.

Metoda III

Znalazłam kiedyś ten filmik i uważam, że autor w naprawdę przystępny sposób mówi, jak krok po kroku medytować.

Medytacja nie jest łatwa na początku. Musisz nauczyć się wyciszać swoje myśli i słuchać wewnętrznego głosu. Ale zachęcam abyś spróbowała. Efekty są niesamowite.

Pamiętaj, aby po każdej medytacji wszystko spisywać. Potem będziesz mogła to analizować i wyciągać wnioski, potrzebne do budowania Twojej marki.

A jeżeli chcesz wiedzieć więcej, jak budować swoją markę zapraszam do Strefy VIP, gdzie publikuję materiały tylko dla moich subskrybentów.

Strefa VIP – link

Co zrobić kiedy (nas mamy) praca przestaje satysfakcjonować?

with Brak komentarzy

Co zrobić kiedy praca przestaje satysfakcjonować?

  1. Uświadomić to sobie,
  2. Postanowić sama przed sobą, że nadszedł czas na  zmiany,
  3. Zacząć te zmiany.

Nic trudnego prawda? Z perspektywy czasu przyznam, że trudnym momentem, było samo uświadomienie sobie sytuacji. Potem wcale nie było łatwiej. Trudnym momentem było również postanowienie, że zmiany jest konieczna oraz sama zmiana. Każdy etap miał jednak zupełnie inny poziom trudności.

 

Uświadom sobie, że obecna praca nie daje Ci satysfakcji.

Czasami zaabsorbowane obowiązkami dnia codziennego, nie mamy czasu na głębsze przemyślenia. Działamy jak roboty i uznajemy, że tak musi być. Nawet ten czas, kiedy pojawia się nasze dziecko na świecie, nie musi być bodźcem do analizy. Z reguły praca schodzi na plan dalszy i nie myślimy o niej. To wydaje się być tak odległy temat. A nim się zorientujemy mija rok i pora wracać. To cała sztuka myśleć dwutorowo: ja i moja pociecha, ja i moja praca.

 

Nadszedł czas na zmiany – praca przestaje satysfakcjonować.

Kiedy ja zdałam sobie z tego sprawę, rozpoczęłam żmudne poszukiwania. Gdzie znajdę odpowiedz na moje pytania:

  • W czym jestem dobra?
  • Jakie są moje mocne strony?
  • Co chciałabym robić?
  • Od czego mam zacząć?

Poszukiwania były długie. Rozpoczęłam od rozmów z bliskimi mi osobami. Były to jednak dobrze wyselekcjonowane osoby. Takie, które są otwarte na zmiany i akceptują je w życiu. Takie, które już same osiągnęły stabilizację zawodową i mogą się podzielić swoimi przemyśleniami.

Oczywiście nie wiedziałam  na wstępie, że do takich osób trzeba się zwrócić o radę. Doszłam do tego po kilku rozmowach z „nie wtajemniczonymi” jak ja to nazywam. Przez chwilę moje skrzydła zostały podcięte. Ale jestem osobą uparcie dążącą do celu. Dlatego nie dałam za wygraną.

 

Czas na działanie

Rozpoczęłam dalsze poszukiwania i trafiłam na hasło Coach. Nie wiedziałam początkowo czym się taka osoba zajmuje. Ale poszperałam i wujek Google dał mi masę odpowiedzi. Potem zaczęłam zastanawiać się, ile to kosztuje i czy mnie na to stać. Rozpiętość cenowa była bardzo duża. Stwierdziłam, że muszę się kierować przede wszystkim swoim instynktem. Postanowiłam, że będę współpracować z tą osobą, która mi przypadnie do gustu.

Znalazłam, a  koszty okazały się bardzo przystępne. Już po kilku minutach rozmowy wiedziałam, że to ona. Stała się moim drogowskazem. Poprowadziła w odpowiedni sposób i otworzyła nowe możliwości. Poczułam się pewna siebie i zaczęłam działać.

Teraz wiem, że była bodźcem do dalszych zmian. Szłam jak burza i sprawdzałam w praktyce kolejne rozwiązania.

Nie było łatwo, ale dzień po dniu odkrywałam coś nowego. A to co w tym wszystkim było najważniejsze to to, że działałam.  Na początku wychodziło kiepsko, ale z czasem ucząc się na swoich błędach, wyciągałam wnioski i wprowadzałam zmiany.

Wypracowałam cały proces i drogę, która pozwoliła mi odkryć swój potencjał i możliwości. Teraz dzielę się nią z innymi kobietami.

Już wkrótce ruszy II edycja mojego kursu MAM(a) ma szansę. Mamy przez 3 tygodniu będą opracowywać swoją osobistą strategię działania, która pozwoli im krok po kroku zrealizować swoje zmiany zawodowe. Wskaże kierunek w którym powinny podążać, aby czas powrotu do pracy nie był okupiony wielkim rozczarowaniem.

TUTAJ można zapisać się na listę oczekujących na kolejną edycję. Będę wdzięczna jeżeli przekaż ten link dalej

Jeżeli natomiast taka forma pracy nie jest dla Ciebie i wolisz działać indywidualnie tu i teraz zapraszam na konsultacje. Teraz specjalna oferta. Więcej znajdziesz w zakładce Oferta.

Do usłyszenia.

Mamy działają. A Ty, jak działasz aby się spełnić zawodowo?

with 7 komentarzy

Mamy działają i chcą się rozwijać zawodowo.

Zauważyłam, że nie tylko ja jestem mamą, która pragnie być kobietą spełniającą się zawodowo. Oczywiście rola mamy już jest dużym wyzwaniem. Jak więc wszystko zorganizować, tak aby wystarczyło nam czasu.

I tutaj zaczyna się kreatywność każdej z nas. Trzeba nieźle pokombinować, aby wszystko było możliwe. Szczególnie wówczas, gdy dzieci są małe i wymagają znacznie więcej naszej uwagi. Nie jest to łatwe, przyznam. Nie będę również przekonywać, ze wszystko można zrobić, wystarczy tylko chcieć. Tak to niestety nie działa. Czasami trzeba nieco odpuścić i poczekać, aż sytuacja domowa się unormuje lub znajdziemy rozwiązanie, które pozwoli wygospodarować trochę czasu wolnego.

Czy warto przyjmować pomoc od innych?

Jestem zwolenniczką przyjmowania pomocy w każdej formie. Gdyby nie ta pomoc i chętne do niej osoby, nie byłabym tu teraz z Wami. Nie robiłam tego co mi serce podpowiadało. Dlatego staram się każdej kobiecie przedstawiać mój punkt widzenia oraz jego zalety. Wady oczywiście też są, ale musisz sama ocenić czy są one dla Ciebie do zaakceptowania.

Ile możesz zdziałać

Pokazuję, ile można osiągnąć, mając do dyspozycji tylko godzinę dziennie. Jeżeli właściwie ten czas wykorzystasz w perspektywie roku, można naprawdę dużo zdziałać. Po pierwsze, przetestować pewne założenia na żywym organizmie. O czym tu mówię? Pokażę na swoim przykładzie. Rozpoczęłam swoją przygodę od pisania bloga. Chociaż wydawało mi się, że kompletnie się do tego nie nadaję. Ale rzuciłam sobie wyzwanie i spróbowałam.

Nauczyłam się przez rok tylu wielu wartościowych rzeczy. Szczerze mówić, nie pamiętam drugiego takiego roku w moim życiu. Postawiłam na bloga i myślałam, że to będzie mój mały biznes. Po czasie stwierdziłam jednak, że to nie do końca moja bajka. Chcę pisać, ale po to, żeby dzieli się wiedzą. Nie chcę na tym zarabiać. Potem robiłam kolejne testy i kolejne działania, które po pierwsze uczyły mnie nowych rzeczy, po drugie otwierały nowe możliwości.

To co udało mi się wypracować przez ten okres, to po pierwsze, zrozumienie siebie i swoich potrzeb. Poznanie mocnych i słabych stron oraz siły testowania różnych rozwiązań.

Dlaczego MAM(a) ma szansę

Dlatego stworzyłam projekt MAM(a) ma szansę, gdzie prezentuję moją osobistą koncepcję znajdywania drogi do swojego spełnienia zawodowego. Pokazuję, jak poznać siebie, jak wyciągać wnioski i jak budować swoją strategię działania. Mamy działają i szukają swojej drogi. Pierwsza edycja kursu za nami. Planuję niebawem kolejną. Zapisz się jeżeli jesteś zainteresowana.

Tutaj możesz dowiedzieć się więcej i zapisać się na listę oczekujących na kurs.

Mam nadzieję, że mój kurs pomoże wielu kobietom.

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/

Nowa moc. Nowy projekt – MAM(a) ma szansę.

with Brak komentarzy

Witajcie. Trochę mnie tu nie było. Przepraszam. Czasami tak bywa, że nasze plany nagle się zmieniają. Coś nowego się rodzi i trzeba zrobić temu miejsce. Doba ma tylko 24 godziny. Jest to czas, który rozkładamy nie tylko na pracę, ale również na swoje życie osobiste i przemyślenia. Gdzie chcemy iść, dokąd zmierzamy, jak chcemy, żeby dalej się nasze życie układało.

Miałam mega mętlik w głowie, co dalej z Pracownią Kobiecości. To moje trzecie dziecko. Blog był początkiem do dalszych działań, które niesamowicie zmieniły moje życie. Okazało się jednak, że nie jestem w stanie wszystkich planów zrealizować jednocześnie. Czasami z jednych trzeba zrezygnować, żeby można było realizować inne. Stąd moja nieobecność przez dłuższy czas.

Mocno postawiłam na mój drugi projekt Alltida (jeżeli go nie znasz, zapraszam na stronę). Pomagam kobietom budować ich marki i podejmować odpowiednie działania marketingowe.

Poczułam jednak całą sobą, że jeszcze czegoś mi brakuje. Wówczas moja przyjaciółka i partnerka biznesowa zapytała. „Ale co ty chcesz tak naprawdę zrobić”. No i wszystko stało się jasne.

Chce pokazać kobietom:

  • jak można wykorzystać czas na urlopie macierzyńskim,
  • czego sama się nauczyłam i co pomogło mi wypracować swoją drogę zawodową
  • że nie muszą się czuć winne, realizują się zawodowo
  • że to one mają się czuć szczęśliwe i  spełnione

Bycie mamą nie oznacza, że już nic innego nie możesz robić czy nie wypada Ci robić. Tylko nie zrozumcie mnie źle. Ja podziwiam kobiety, które z pełną miłością w pełni oddają się roli matki. Podziwiam, bo sama niestety tak nie potrafię. Zawsze chciałam być dobrą matką i wiem, że jestem. Ale oddanie się w pełni tylko temu światu, to nie moja bajka. Dlatego dążyłam do tego aby to zmienić, ale bez poczucia winy, że ktoś na tym straci.

Były chwile zarówno euforii jak i chwile goryczy. Nadal są bo mamami zostajemy na zawsze. Wielokrotnie pytałam sama siebie, czy to właściwe wybory. Może mi odbija. Jestem dojrzałą mamą, więc może przyzwyczaiłam się do okresu, kiedy nie miałam tylu obowiązków.

Pytania szybko zniknęły, ponieważ byłam i jestem szczęśliwa. A szczęśliwa kobieta to szczęśliwa mama i żona.

Aby pokazać Wam, jak można do tego dojść, stworzyłam bezpłatny kurs on-line MAM(a) ma szansę. Pomoże Ci efektywnie zaplanować czas urlopu macierzyńskiego. Masz do dyspozycji rok (a nawet więcej, jeżeli zdecydujesz się na wychowawczy). To dużo na przemyślenia oraz działania. Wystarczy, że wygospodarujesz godzinne dziennie dla siebie, a po roku cała wykonana w tym czasie praca, będzie jedynie procentować.

Celem kursu jest otworzyć pewne klapki w waszych głowach. Ruszyć dźwignie i zapadnie. Otworzyć szeroko oczy i umysł na coś zupełnie nowego. Czyli poznać samą siebie i swoje preferencje, a na tej podstawie zbudować osobistą strategię działania. Do tego oszacować koszty i skrupulatnie wszystko zaplanować stosując odpowiednie narzędzia.

Sama przez ten proces przeszłam. Sprawdziłam różne metody i wybrałam rozwiązania, które moim zdaniem są najskuteczniejsze. Stworzyłam własny system zadań i ćwiczeń, które nie tylko krok po kroku dadzą Ci odpowiedzi na nurtujące pytania, ale również zaoszczędzą cenny czas.

Całość materiału dostosowałam do warunków jakie posiadacsz. Pokażę, co można zrobić i w jaki sposób. A wszystko powoli, bez wyrzutów sumienia. Cierpliwie dzień po dniu.

Jeżeli masz ochotę się przyłączyć serdecznie zapraszam. Jeżeli znasz osobę, której ten kurs może się przydać śmiało udostępniaj. O dokładnym terminie rozpoczęcia kursu, poinformuję mailowo i na stronie wydarzenia.

Do usłyszenia.

WYDARZENIE NA FACEBOOKU MAM(a) ma szansę.

 

Wygląd zewnętrzny, a nasza marka osobista

with 10 komentarzy

Czy przywiązujesz dużą wagę do tego jak wyglądasz? Czy Twój wygląd zewnętrzny ma dla Ciebie duże znaczenie? Jeżeli chociaż na jedno z pytań odpowiedziałaś nie, to masz dużo pracy przed sobą w procesie budowania marki osobistej. Chcąc nie chcąc, każdy ocenia innych na podstawie pierwszego wrażenia. Dodatkowo w głowach mamy mnóstwo stereotypów, których tak naprawdę nie jesteśmy w stanie do końca kontrolować. Skoro zatem wiemy, że taka sytuacja ma miejsce, musimy zadbać o swój własny wygląd zewnętrzny.

Od razu sprostuję, że dbanie o wygląd nie polega na wymianie garderoby i innych rzeczy na markowe. Ja sama jestem zwolenniczką zdrowego minimalizmu w każdym aspekcie naszego życia. Aby zatem wiedzieć jakie fasony pasuje do nas, jaki kolor powoduje, że błyszczymy, czy jaki makijaż doda nam uroku, musimy wykonać dużą pracę. A co za tym idzie zmienić pewne nawyki i ścieżki, którymi szłyśmy. Otworzyć się na coś nowego.


Zobacz cały cykl wpisów na temat marki osobistej:

Jak świadomie budować wizerunek osobisty
Identyfikacja wizualna jako element budowania wizerunku osobistego
Strona internetowa, a budowanie wizerunku
Blog jako narzędzie budowania pozycji eksperta.

Jak budować wizerunek w social media.
Jak Cię widzi wyszukiwarka Google.


Jeżeli mamy odpowiednie umiejętności, możemy przez ten proces przejść same. Zachęcam jednak, aby podejść do tego kompleksowo i poważnie. Dokonać ważnej inwestycji w samą siebie i poradzić się specjalistki. Wybierz ją jednak bardzo świadomie. Sztuką jest bowiem kogoś odpowiednio ubrać, a nie przebrać. Ubranie ma być zewnętrznym odzwierciedleniem Twojej natury i osobowości.

PAMIĘTAJCIE!!!!! Wygląd zewnętrzny to nasze opakowanie. Bo powiedź uczciwie, na co zwracasz w pierwszej kolejności uwagę, kiedy sięgasz w sklepie po produkt z półki. No tak na opakowanie. Aczkolwiek może to źle zabrzmieć, nie ma to jednak negatywnego zabarwienia. Tak naprawdę każdego dnia ktoś nad kupuje. Naszą wiedzę, umiejętności, czy nasze produkty. Musimy więc odpowiednio to nasze opakowanie przygotować i podać innym.

Jakie elementy kwalifikują się do miana „opakowania”:

  • ubrania (fason, kolorystyka, jakość, tekstura)
  • buty
  • fryzura i kolor włosów
  • makijaż
  • schludność
  • zapach
  • higiena osobista
  • uśmiech
  • przedmioty jakimi się otaczamy

To są elementy niezmiernie ważne w przypadku kontaktu osobistego. Teraz spójrzmy na świat on-line, gdzie spędzamy 80% naszego czasu. Tam nie wszystkie elementy podane wyżej będą równie istotne.

Ważne elementy „opakowania” w świecie on-line:

  • zdjęcia
  • spójna grafika
  • zainteresowania i pasje
  • wykształcenie i doświadczenia
  • rodzina

Tak, tak na te wszystkie elementy „opakowania” będzie zwracał uwagę potencjalny klient. Dokładnie zweryfikuje je zanim podejmie decyzję o osobistym kontakcie z Tobą.

Zapewne niektóre z Was zupełnie nie zdawały sobie z tego sprawy. Jeżeli dziwi Cię to co napisałam, mam dla Ciebie propozycję małej zabawy. Wyszukaj w Internecie kobiet life coachów w Twojego regionu. Wybierz dwie lub trzy osoby i wybierz tą z którą chciałabyś się spotkać osobiście. Po kolei sprawdzaj ich strony i zapisuj wszystko na co zwrócisz uwagę oraz wszystkie skojarzenia jakie powstaną w Twojej głowie. Nawet takie typu „o jejku jaka brzydka bluzka”. Gwarantuję Ci, że zwrócisz uwagę na wszystkie elementy opakowania, które wymieniłam powyżej.

Po zakończeniu zabawy dokładnie zastanów się nad jakimi elementami powinnaś sama popracować u siebie. Jeżeli masz ochotę podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami, śmiało pisz w komentarzach.

Zródło zdjęcia: https://unsplash.com

Autentyczna marka – jak ją znaleźć.

with Brak komentarzy

Ostatni cykl moich artykułów pokazał Ci w jaki sposób krok po kroku zbudować markę osobistą. Autentyczna marka to dzisiaj klucz do sukcesu.


Zobacz cały cykl wpisów:

Jak świadomie budować wizerunek osobisty
Identyfikacja wizualna jako element budowania wizerunku osobistego
Strona internetowa, a budowanie wizerunku
Blog jako narzędzie budowania pozycji eksperta.
Jak budować wizerunek w social media.
Jak Cię widzi wyszukiwarka Google.


 

Czy jest prosta droga?

Nie ukrywam, że nie jest to proste zadanie. Wymaga czasu, wytrwałości i cierpliwości. Markę ma każdy z nas, ale czy jest to autentyczna marka. Często jest niestety nijaka, ponieważ nie przykładaliśmy wagi do tego, aby ją świadomie budować. Nie poświęciliśmy czasu na to, aby wydobyć ze swojego wnętrza to co najcenniejsze. To co nas wyróżnia od innych. Nie mieliśmy czasu zastanowić się co jest dla nas ważne. Ale również kim jesteśmy i co możemy zaoferować światu? A uwierzcie każda z nas ma coś wyjątkowego do przekazania. Cała sztuka polega na tym, aby to odkryć. Czasami już po krótkiej, wnikliwej analizie, dostrzegamy nasze mocne strony. Czasami jednak potrzebujemy dłuższych przemyśleń. Zastosowania różnych narzędzi i technik, które pomogą odkryć nasze wnętrze.

 

Czy jest to krótka droga?

Czasami ta droga trwa lata. Przerabiamy różne lekcje i zmieniamy się. Zdobywamy nową wiedzę i umiejętności. To długi proces, ale jeżeli odważysz się go rozpocząć możesz tylko zyskać. Zaczną pojawiać się na Twojej drodze osoby, które wskażą Ci odpowiedni kierunek w którym powinnaś iść. Może nie bezpośrednio, ale sama będziesz wiedziała, że to właśnie to.

Musisz otworzyć się na nowe rzeczy. Przestać się bać i zacząć działać. Zauważyłam, że to naprawdę trudna decyzja i uwierzcie, nie tylko dla kobiet. Jeżeli jednak zastosujesz zasadę małych kroczków wszystko okaże się łatwiejsze. Powoli będziesz wychodzić ze strefy komfortu i wreszcie uwierzysz we własne możliwości.  Świat otworzy przed Tobą nowe drzwi.

Zaczniesz doceniać siebie i to co możesz zaoferować innym. Będziesz wiedziała w czym jesteś dobra.  Co wyjątkowego możesz dać zarówno swoim klientom jak i innym ludziom. Jaka unikalna wartość idzie za Tobą.

Z czasem zostaniesz zapamiętana. Będziesz budzić określone emocje i to własnie będzie ten moment kiedy będziesz mogła powiedzieć, że świadomie budujesz swoją markę.

Oczywiście samo odkrycie wewnętrznego potencjału nie wystarczy. Musimy zastosować różne narzędzia, które pokażą Cię światu. Jeżeli ich jeszcze nie znasz odsyłam Cię do mojego artykułu.

Spójność?

No i to co ja uważam, za najważniejsze przy budowaniu marki – spójność, spójność jeszcze raz spójność. Mam trochę hopla na tym punkcie. Ale tego nie ukrywam. Uważam, że każda marka powinna być umiejętnie opakowana. Co mam na myśli pisząc opakowana. Wizualnie zaprezentowana światu. I tutaj często potrzebna jest fachowa pomoc. Ale nie martw. Mogę Ci pomóc – ja, moja partnerka biznesowa Małgorzata Gąska BeautyMental Coach oraz graficzka Anna Miłkowska. Razem pomożemy Ci stworzyć Twoją markę. Na podstawie tego co już masz. My to tylko wydobędziemy na zewnątrz i opakowujemy, tak abyś wizualnie mówiła jednym głosem ze swoim wnętrzem.

Stworzymy podstawy do opracowania systemu identyfikacji wizualnej spójnej z Tobą. Powiemy również  jak ma wyglądać wszystko co na zewnątrz (ubrania, kolorystyka, fryzura, makijaż). Złożymy wspólnie te wszystkie elementy w jedną całość.

Jeżeli chcesz przejść tą drogę, zapraszam na nasz warsztat stacjonarny „Zaprojektuj autentyczną markę osobistą”. 4 czerwca Sztuka Wyboru – Gdańsk Wrzeszcz. Bilety dostępne tutaj. Do dzieła.

Sukces widziany oczami różnych kobiet.

with 6 komentarzy

Od dłuższego czasu zastanawiam się czym jest tak naprawdę sukces. Jak można go zmierzyć i ocenić? Zapewne nie zdziwi Was fakt, że nie udało mi się znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Dlaczego? Ponieważ każda z nas inaczej to słowo interpretuje. Jedna uzna, że sukces osiągasz wówczas, kiedy spełnisz się jako matka i żona. Inna natomiast zupełnie temu zaprzeczy i powie, że tylko wówczas kiedy osiągniesz wysoką pozycję zawodową i zarabiasz duże pieniądze.

Ale czy dla każdej z nas pozycja zawodowa i pieniądze oznaczają to samo? A może w ogóle nie mają znaczenia? Aby odpowiedzieć na to pytanie postanowiłam zapytać kilka kobiety i poznać ich punkt widzenia.

Grupa fantastycznych Pań, działających w różnych branżach odpowiedziała mi na pytanie: Czym jest dla nich sukces?

Kamila Czarnomska – Doradca Kariery, Trener Rynku Pracy w „Trening Kariery”

Sukces oczami Kamili Czarnomskiej

www.treningkariery.pl

„Sukces to nagroda za wysiłek jaki codziennie wkładamy w budowanie swojej rzeczywistości. Z mojego doświadczenia wynika, że dla każdego oznacza coś innego i to jest w nim najpiękniejsze. Zawsze jednak wynika z pokonania słabości, lęków, wewnętrznych i zewnętrznych hejterów oraz ogromnej odwagi, którą trzeba w sobie odnaleźć, by zrobić pierwszy krok na drodze do spełnienia marzeń. Właśnie dlatego sukces jest tak celebrowany –to żywy dowód na to, że można osiągnąć wszystko.”

 Małgorzata Gąska – Trenerka Przemiany Mentalnej i Wizualnej w „Fabryka Siebie”

Sukces i Małgorzata Gąska

www.fabrykasiebie.pl

„Sukces to dla mnie możliwość działania w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami, przy jednoczesnym wzbogacaniu życia innych ludzi. Robię to co kocham i to jest mój sukces. Z nim łączę też słowo wybór, jeśli mogę go użyć w określonej sytuacji. Sukcesem jest dla mnie każda sprawa, której oddaję swoją uwagę i czas, a ona dostarcza mi radości i spełnienia. A zdecydowanie największym jest dobra relacja z samą sobą, którą odzyskałam.”

Katarzyna Głąb – autorka bloga „Po Sukces Na Szpilkach”

Sukces według Katarzyny Głąb

www.posukcesnaszpilkach.pl

„Sukces ma dla mnie dwa oblicza, po pierwsze jest to pełne zadowolenie z siebie, z dokonywanych wyborów i odważne dążenie do postawionych sobie celów, mimo przeciwności losu. Z drugiej strony sukces jest dla mnie pewnego rodzaju nagrodą za włożony wysiłek, nieustanną pracę nad sobą i swoimi słabościami, pokonywanie lęków i codzienne mobilizowanie się do działania. Bez wysiłku nie ma sukcesu, dlatego za każdym razem doceniam trud jaki włożyłam w jego osiągnięcie i zyskuję mobilizację do tego, aby działać tak dalej.”

 Anna Legenza – autorka bloga „Niebałaganka”

Sukces według Ani Legenza

www.niebalaganka.pl

„Dla mnie sukces to żyć tak jak sobie to wymarzyłam. Zajmować się tym, co kocham, pomagać innym, mieć czas dla rodziny, dla siebie. Realizować swoje pasje, próbować nowych rzeczy, celebrować małe chwile. Cieszyć się słonecznym dniem, uśmiechem córki, bukietem tulipanów od męża. Dbać o siebie, podróżować, pracować do późna albo mieć tydzień wolnego. Sprawiać by każdy dzień był tym, w którym mogę wybrać jak chcę żyć. Te małe rzeczy składają się na moje osobiste pojęcie sukcesu i szczęścia.”

Anna Miłkowska – właścicielka „Studio By Mum”

Sukces i Anna Miłkowska

www.studio.bymum.pl

„Sukcesem dla mnie jest odzyskanie wiary w siebie, w swoją intuicję i umiejętności. Ale również ambitne stawianie sobie celów i ich realizacja. Najbardziej takich, które jeszcze nie tak dawno wydawały się całkowicie poza moim zasięgiem. W ten sposób wykonanie nawet najdrobniejszych zadań, daje mi poczucie spełnienia. A w konsekwencji jest moim sukcesem. Budzi we mnie chęć do realizacji kolejnych planów i pozytywnie mobilizuje do nieustannego rozwoju.”

Kornelia Nuszel – współwłaścicielka sklepu z dodatkami do domu „Mynook”

Sukces i Kornelia Nuszel

www.mynook.pl

„Sukces dla mnie nie nie ma tylko wymiaru materialnego, chociaż jest to na pewno jakiś miernik. Bo sukcesem dla mnie jest mój mąż, który ma podobne podejście do życia i wspiera moje szalone pomysły, mądre i samodzielne dzieci, ale także odnowienie starego fotela,  uszyta poduszka, przełamanie złego nawyku, spełnienie marzenia z dzieciństwa. Sukcesu upatruję nie w rzeczach wielkich, ale głównie w drobnych, codziennych sprawach. W pracy sukces  to nie tylko duże zamówienie, ale każdy zadowolony klient, oraz to, że ludziom podobają się i kupują moje produkty, mówią o nich pozytywnie oraz polecają je.”

Justyna Rolka – autorka bloga „Justek make me smile”

Sukces oczami Justyny Rolka

www.justekmakemesmile.pl

„Sukces zazwyczaj kojarzy nam się ze spełnieniem zawodowym, zdobyciem wysokiej pozycji oraz realizacją zaplanowanych projektów. Dla mnie sukces to połączenie trzech elementów – spełnienia życiowego, zapału do podejmowania wyzwań i satysfakcji z tego co robię. Podstawę mojej piramidy sukcesu, stanowi rodzina i zdrowie, to dla mnie najważniejsza wartość, która dodaje mi skrzydeł i napędza do działania. Odwzajemniona miłość i szacunek do innych, pielęgnują moją kobiecość, wzmacniają poczucie własnej wartości, jak również wpływają motywująco na dążenie do ciągłej pracy nad sobą. Można odnieść wrażenie, że moje osiągnięcia, są w pewien sposób warunkowane przez powodzenie życiowe.”

Agnieszka Skupieńska – copywriterka, autorka bloga „Biznesoweinfo” oraz „Drinki i koktajle”

Sukces według Agnieszkki Skupieńskiej

www.biznesoweinfo.plwww.2drink.pl

„Moim zdaniem żeby wiedzieć, że osiągnęło się sukces, trzeba najpierw jasno wytyczyć sobie jakiś cel, czy to zawodowy, czy związany z rodziną, hobby czy czymkolwiek innym. Gdy mamy taki cel i do niego dążymy, a potem udaje się go osiągnąć – to właśnie jest sukces. To definicja sukcesu, która trochę motywuje – bo takich małych sukcesów można osiągać dużo, wystarczy wyznaczać sobie małe cele J Moim sukcesem jest na przykład to, że udało mi się rozkręcić dochodowy biznes z własnego domu, a także to, że wydałam swoją książkę i sprzedałam pierwszy nakład bez niczyjej pomocy. To sukcesy, z których jestem ogromnie dumna!”

Joanna Suchocka – Event Managerka, Kreatorka Biznesów Kobiet, założycielka „Strefy Kobiet”

Sukces według Joanny Suchockiej

www.strefakobiet.eu

„Moja wewnętrzna radość z bycia tym, kim jestem to mój największy wypracowany sukces! Potrafię się cieszyć z tego, co aktualnie mam i sobie wypracowałam I dzięki temu, kłody na drodze do realizacji moich celów, to jedynie wykałaczki, a każda porażka, to kolejne doświadczenie i nauka.”

Gosia Stanisławska, Beata Oganowska – właścicielki „Centrum Joga i Pilates”

Sukces Małgorzata i Beata

www.jogapilates.pl

„Sukces jest dla mnie czymś dokonanym. Kojarzy mi się z procesem zamkniętym, a to co stworzyłyśmy z Beatą -Centrum Joga i Pilates- jest jak organizm -żyje, ewaluuje. Joga jest dla mnie sposobem na życie, czymś co nadaje sens, wszechstronnie rozwija. Dzielę się swoim doświadczeniem, praktykuję z moimi wspaniałymi uczniami i jestem szczęśliwa,bo robię to co kocham.” Gosia Stanisławska

„Moim ogromnym sukcesem jest to że udało nam się z Małgosią stworzyć miejsce, w którym dużo osób odnajduje zadowolenie, poprzez poprawę sprawności fizycznej, odczucie wewnętrznego spokoju, odprężenie, odzyskanie siły do działania, realizacji swoich planów i marzeń.” Beata Oganowska

Jak widzicie sukces może mieć wiele twarzy. Wszystko zależy od tego na jakim etapie życiowym jesteśmy oraz czego doświadczyłyśmy w naszym  życiu. Sukces to nie tylko sława i pieniądze. Dla każdej z nas ma głębsze znaczenia. Mamy inne potrzeby i cele do których realizacji dążymy. To one po części wyznaczają nasz sukces. Są ambitne i nie dla każdej, będą miały ten sam wydźwięk. Dlatego uważam, że należy uważnie słuchać siebie i swoich potrzeb. To w głębi nas jest odpowiedź na pytanie: Czym jest sukces?

A co dla Was znaczy słowo sukces?

Plany na Nowy Rok. Warto ustalać?

with 5 komentarzy

Dzisiaj chciałabym abyśmy wspólnie zastanowiły się czy warto ustalać plany na Nowy Rok. Niektóre z nas od razu odpowiedzą oczywiście, jakby mogło być inaczej. Inne natomiast powiedzą, ale po co. Wiem co robię i co mam zrobić. Po co jeszcze komplikować sobie życie i tracić czas.

No właśnie plany spisane, a co ważniejsze ogłoszone publicznie do czegoś zobowiązują. Co za tym idzie mogą powodować stres, a nawet frustrację. To może z kolei komplikować nam życie. Jeżeli jednak chcemy rozwijać się i zdobywać kolejne szczyty, plan jest niezbędny. To mapa, bez której nie będziemy wiedzieć jak się poruszać. Dlatego nie dziwi mnie, że na wielu blogach właśnie taki wpis rozpoczyna nowy rok.

Ja jestem w trakcie ustalania moich planów, dlatego na razie nie mam się czym dzielić z Wami. Muszę go dopracować i zastanowić się, które zadania będę w stanie wykonać, a z których muszę zrezygnować. Dodatkowo muszę uwzględnić dobro mojej rodziny, a co za tym idzie zaplanować czas, który będę poświęcać tylko jej. Bez wyrzutów sumienia, że któraś ze stron cierpi na tym.

Uważam, że planowanie to bardzo ważne, ale zarazem niezwykle trudne zadanie. Jeżeli podejdziesz do tematu ambitnie, możesz wpaść w pułapkę. Nie będziesz w stanie zrobić wszystkiego, więc plan spali na panewce. Jeżeli natomiast plany będą mało ambitne, pod koniec roku nie będziesz czuła satysfakcji. No i  Twoje przychody finansowe mogą być marne.

Dlaczego zatem warto ustalać plany na Nowy Rok:

  • będziesz wiedziała dokładnie co masz zrobić w danym roku, aby osiągnąć założone cele
  • będziesz spokojniejsza wiedząc co i kiedy trzeba wykonać
  • będziesz miała większą kontrolę sama nad sobą
  • nie będziesz marnowała swojego cennego czasu
  • będziesz mogła w każdej chwili przywołać się do porządku
  • pod koniec roku będziesz mogła łatwo zweryfikować czy rok należał do udanych
  • będziesz mogła łatwo rozliczyć się sama przed sobą

Jeżeli przekonałam Cię, ale nie wiesz jak się do tego zabrać zachęcam do przeczytania artykułu Oli Budzyńskiej, która pokazując swoje plany na 2016 przedstawia sposób w jaki je opracowała. Moim zdaniem świetne źródło wiedzy.

Do dobrze, jak już wiemy jak ustalić nasze plany, czas na zdyscyplinowanie się do ich wykonania. Najlepszy moim zdaniem sposób to podać je do wiadomości publicznej. Ola w swoim artykule upiekła dwie pieczenie przy jednym ogniu. Mobilizuje się do działania i uczy nas jak się zabrać do planowania. Kolejnym przykładem może być artykuł Kasi z Worqshop. Teraz będąc fair sama przez sobą i nami czytelniczkami, będzie musiała skrupulatnie trzymać się planu.

Ja mogę już teraz podzielić się z Wami moimi dwoma postanowieniami, których zamierzam skrupulatnie przestrzegać w 2016 roku. Zdrowsza dieta i regularne ćwiczenia. Zaniedbałam te dwa aspekty zdecydowanie, a są dla mnie niezwykle ważne. Wiem ile dobrego dla organizmu mojego i moich dzieci stanowi zdrowe jedzenie. A do tego sport, który hartuje nasze ciało i nie pozwala mu się szybko starzeć. Mam małe dzieci, więc chcę jak najdłużej patrzeć jak się rozwijają, idą na studia czy zakładają rodziny. A to perspektywa najbliższych 20-25 lat.

Warto czy nie warto Twoim zdaniem ustalać plany na Nowy Rok? Jeżeli warto to czy ustaliłaś już swoje? Chcesz coś diametralnie zmienić, czy będą to zmiany niewielkie?